WROCŁAW. Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. Jak długo?
LIST CZYTELNIKA. Codziennie rano wsiadam na rower. Ostatnio takich jak ja, rowerzystów, jest coraz więcej, zwłaszcza gdy pogoda sprzyja. Podobno mamy na to modę. Miasto szczyci się też ilością ścieżek rowerowych. Regularnie, wbrew protestom kierowców, powstają kolejne udogodnienia. Ale gdy zsiadam z roweru, najczęściej odczuwam jednak ulgę w różnych proporcjach zmieszaną z goryczą i zażenowaniem.