ŁÓDŹ. Jestem po lekturze artykułu Aleksandry Hac "Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa - dla wszystkich". Na rowerze jeżdżę do pracy trzeci rok z rzędu. Namówił mnie na to mój chłopak, kupiliśmy dobry rower, zaczęłam sobie powoli budować kondycję. Muszę przyznać, że sprawia mi to frajdę, choć w Łodzi jest to niestety nadal dość stresująca rozrywka.