Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji

3.219.31.204 - ec2-3-219-31-204.compute-1.amazonaws.com -
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2013-01-23

KRAKÓW. Niewidzialni rowerzyści. Za niskie mandaty?

O ile zarówno w przypadku rowerzystów, jak i kierowców aut zdarza się, że pewniej czują się za kierownicą po wylaniu za kołnierz, o tyle ci drudzy rzadko decydują się na jazdę bez sprawnych świateł... - list Czytelnika o nieoświetlonych - i niewidzialnych - rowerzystach.

Ostatnio dużo mówiło się o rządowym projekcie dotyczącym zmian w karaniu pijanych rowerzystów. Do tej pory za jazdę po alkoholu można było trafić za kratki. Po nowelizacji nawet trzeźwi rowerzyści będą mogli zostać skazani na karę więzienia, np. jeśli w czasie rutynowej kontroli okaże się, że sprawdzany dostał już wcześniej zakaz prowadzenia pojazdu. Może utracić wtedy wolność na okres od sześciu miesięcy do trzech lat.

Gorsza jednak wydaje się perspektywa utraty życia z powodu nierozwagi. Chodzi o bezmyślność związaną z brakiem oświetlenia. O ile zarówno w przypadku rowerzystów jak i kierowców aut zdarza się, że pewniej czują się za kierownicą po wylaniu za kołnierz, o tyle ci drudzy rzadko decydują się na jazdę bez sprawnych świateł.

Może podwyższyć opłatę?

Przypomnę. Każdy rower powinien być wyposażony w światło barwy białej lub selektywnej z przodu i odblaskowe barwy czerwonej (o kształcie innym niż trójkąt) oraz jedno światło pozycyjne o tym samym kolorze (może być migające) w tylnej części pojazdu. O dziwo, wysokość mandatu za ich brak jest niewielka: 50 złotych. A gdyby tak podwyższyć tę opłatę? Tym bardziej że wypadków, w których uczestniczą rowerzyści, jest naprawdę dużo.

Przykładowo. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podaje, że w roku 2011 było ich 4654. Oczywiście nie do wszystkich tragicznych zdarzeń dochodzi z winy jednośladów. Czasami trafi się rajdowiec, który uważa, że na szosie króluje właśnie on. Nie ma co jednak zamiatać pod dywan braku wyobraźni rowerzystów. Szczególnie w sytuacjach, kiedy wzdłuż asfaltu zabrakło miejsca na latarnie.

Światła w cenie mandatu

Codziennie z ulicy Klasztornej kieruję się w stronę Rybitw, następnie odbijam na Brzegi. Kiedy minie się tabliczkę z przekreśloną nazwą miasta Kraków, zaczyna się niebezpieczny odcinek. Serpentyny jak na torze wyścigowym, w dodatku brak oświetlenia. Dopiero ostatnio wymalowano boczne linie, które nieco ułatwiają jazdę. Ale nie upraszczają jej za to rowerzyści. Szczególnie w okresie, kiedy szybko zapada zmrok.

Nie każdy rower przy zakupie posiada pełny zestaw oświetleniowy (w zasadzie ma jedynie odblaski). Ale nie wydamy na niego dużo. Światła można dostać za wysokość ewentualnego mandatu za ich brak. Ale można je kupić już od 20 złotych. Ich posiadanie z pewnością nie odejmie uroku naszemu pojazdowi, a z pewnością zwiększy poziom bezpieczeństwa. Pamiętać należy, że o ile pijanego, ale oświetlonego rowerzystę da się ominąć, o tyle niewidzialnego obiektu raczej nie.

Pozdrawiam serdecznie, Czytelnik


2020-12-01T09:12:31Z   2020-12-01CET10:12:31+0100    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2020™  Facebook