KRAKÓW. Codziennie jeżdżę scieżką rowerową na Ruczaj przez Skałki Twardowskiego i zauważam dwa fakty. Po pierwsze: znaczący wzrost przejeżdżających tamtędy rowerzystów w stosunku do poprzednich lat, po drugie: spadek bezpieczeństwa na tym odcinku - pisze nasz Czytelnik, pan Łukasz. W kolejnym liście pan Maciej dzieli się spostrzeżeniami z zakopianki.